SPORT WYCZYNOWY W ROZWOJU DZIECKA
 |
Od malucha do giganta? Warto próbować, ale mierząc siły na zamiary. |
Sport wyczynowy w rozwoju dziecka
Puchary, medale, czołowe miejsca na mistrzostwach to marzenia wszystkich sportowców. Aby jednak sięgnąć po te trofea, trzeba przebyć bardzo długą drogę, przez cały czas walcząc z naturą.
Założeniem sportu wyczynowego jest przekraczanie granic wyznaczonych człowiekowi przez ciało. Zmagania z ograniczeniami fizycznymi mają wpływ także i na psychikę ludzi uprawniających sport. Aby stać się najszybszym, najbardziej gibkim, nie wystarczy tylko tego chcieć. Bycie "naj" w sporcie to efekt ciężkiej, żmudnej pracy rozpoczętej już we wczesnym dzieciństwie. Działania przystosowujące dziecko do sportu wyczynowego ingerują bardzo silnie w przebieg jego faz rozwojowych. Wykorzystują naturalną plastyczność dziecka w tym okresie, podporządkowując jego rozwój wymaganiom stawianym przez różne dyscypliny sportowe. Wraz z osiągnięciem dojrzałości biologicznej możliwości konstytucyjne organizmu stabilizują się. Dlatego też działania zmierzające do przystosowania młodego organizmu do uprawiania sportu są bardzo intensywne i ingerują we wszystkie sfery życia dziecka. Koncentracja na osiąganiu wyników często wiąże się z zaniedbywaniem psychicznego rozwoju zawodników.
Prześledzenie wpływu sportu wyczynowego na organizm dziecka jest celem tego artykułu. Aby było to możliwe, przebadałam dwudziestu trzech młodych gimnastyków w jednej z gdańskich sekcji gimnastycznych. Ankietowana grupa złożona była z chłopców w wieku od 8 do 15 lat. Mimo tak młodego wieku byli to już gimnastycy odnoszący znaczące sukcesy. Specyfikę tej grupy warunkował też, oprócz codziennych treningów, fakt, iż wszyscy chłopcy są uczniami szkoły sportowej. Warto więc prześledzić wpływ sportu na codzienne domowe funkcjonowanie tych dzieci, na ich zachowanie się w szkole oraz w grupie rówieśników. Wydaje się słusznym również wyróżnienie czynników rozwojowych z pierwszych lat życia, które mogą mieć wpływ na późniejszą przydatność tych dzieci dla sportu.
Nabór do sekcji gimnastycznych odbywa się w pierwszej klasie szkoły podstawowej. W czasie lekcji wychowania fizycznego trenerzy poddają testom całą trójmiejską populację pierwszoklasistów. Wybierają dzieci, które najlepiej rokują dla sportu gimnastycznego. Preferowane są dzieci raczej drobne, niewysokie i sprawne ruchowo. To zakrojone na szeroką skalę poszukiwanie przyszłych talentów zwiększa wprawdzie szansę ich odnalezienia, ale jednocześnie powoduje, iż nie można raczej mówić, że przyszli gimnastycy wstąpili do klubu ze względu na szczególne zainteresowanie tym właśnie sportem. Dwudziestu jeden rodziców przyznało, że wybór dyscypliny podyktowany byli jej dostępnością, czyli dokonali się dzięki zasięgowi badań przednaborowych. Ta przypadkowość doboru dyscypliny powoduje, że po okresie pierwszej fascynacji nowymi formami ruchu duża część dzieci rezygnuje z uczestnictwa w treningach. Część jednak pozostaje w sekcji do końca, mimo iż niewiele osób dochodzi do prawdziwego mistrzostwa.
Wywiad przeprowadzony z rodzicami tych dzieci pozwolił na wyodrębnienie pewnych właściwości rozwojowych, zauważonych w niemowlęctwie i okresie przedszkolnym. Przyszli gimnastycy nie byli niemowlętami rozwijającymi się szybciej niż przeciętne. Czas, w którym zaczęli siadać i chodzić, można uznać wręcz za "książkowy". W gimnastyce jest to cecha bardzo istotna, wcześnie bowiem wytworzone stereotypy zachowań ruchowych znacznie oporniej dają się modyfikować niż te, które są jeszcze nie utrwalone. Młody sportowiec musi więc być sprawny, ale nie lepiej rozwinięty fizycznie od rówieśników. Wszystkie z badanych dzieci odznaczają się znaczną ruchliwością, pozbawioną jednak nerwowości czy niepokoju. Rodzice nie uważali, aby ich dzieci jako niemowlęta miały np. problemy ze snem lub zasypianiem. Nie miały one także nigdy kłopotów z koncentracją uwagi. Mimo dużej ruchliwości niemowlęta potrafiły przez dłuższy czas skupić się na jednej wykonywanej czynności. Przyszli gimnastycy rozwijali się więc harmonijnie, choć niespecjalnie szybko. Połowa z nich pochodziła z rodzin, w których ktoś z bliskich także miał w pewnym okresie życia związek ze sportem, choć niekoniecznie wyczynowo. Według opinii rodziców fakt ten nie miał wpływu na decyzję dziecka dotyczącą przynależności do sekcji gimnastycznej, ale raczej na pozytywny stosunek samych rodziców do takiej możliwości.
Gimnastyka jako sport wymaga wybitnej umiejętności koncentracji uwagi. Wygaszenie lub stłumienie emocji związanych z sytuacją zawodów czy choćby opanowanie lęku przed wykonaniem ryzykownego ćwiczenia, to wymagania stawiane młodemu zawodnikowi. Wykraczają one znacznie poza ramy zachować charakterystycznych dla tego okresu rozwoju. W tym bowiem wieku dzieci w bardzo dużym stopniu poddają się przecież emocjom. Uprawianie gimnastyki wpływa więc na wczesne wytworzenie się samokontroli. W wielu sytuacjach codziennego życia ta umiejętność mogłaby być doskonale wykorzystywana, gdyby nie fakt, iż sportowcy często mają trudności z przeniesieniem doświadczeń treningowych na warunki domowe.
Tak wczesne oddanie się sportowi wymaga samookreślenia się. W tym wieku niesie to ze sobą wiele niebezpieczeństw. Intensywne skoncentrowanie się na jednym tylko rodzaju aktywności prowadzi do znacznego ograniczenia możliwości rozwinięcia zainteresowań alternatywnych. Zwykle dziecko styka się z nimi w domu, szkole czy na podwórku. W przypadku jednak zawodników będących uczniami szkoły sportowej nie są one źródłem nowych doświadczeń. Według opinii rodziców autorytet trenera jest znacznie większy niż nauczyciela, także pozycja rodziców nie jest tą dominującą.
Zajęcia w szkole sportowej podporządkowane są w pewnej mierze treningom, opuszczanie przez dzieci lekcji z powodu zawodów także nie wpływa wzmacniająco na miejsce szkoły w ich hierarchii wartości. Napięcie związane ze zbliżającymi się zawodami odbija się na sytuacji szkolnej chłopców, a i po powrocie z zawodów nie jest im łatwo przystosować się ponownie do wymogów szkolnej lawy. To zawężenie pola poznania doprowadziło do tego, że aż szesnastu z ankietowanych zawodników nie tylko nie ma innego hobby, ale wręcz innych zainteresowań.
Nie będzie to niczym szczególnie zaskakującym, jeżeli prześledzimy plan dnia gimnastyków. Rodzice stwierdzili, że ich pociechy spędzają w szkole średnio sześć godzin dziennie, trzy godziny przeznaczają na treningi, kolejne trzy poświęcają codziennym czynnościom, takim jak posiłki, sprzątanie itp., dwie następne godziny spożytkowane zostają na naukę i przygotowanie się do lekcji na następny dzień. Jak łatwo policzyć, daje to razem czternaście godzin na dobę, a dotyczy to dzieci w wieku 8-14 lat.
Bardzo niepokojący jest fakt, że aż trzynastu rodziców przyznało, iż ich dzieci nie mają czasu na zabawę w ciągu tygodnia, a wiadomo przecież, że na tym etapie rozwoju właśnie zabawa jest główną formą spontanicznej aktywności dziecka. Nic więc dziwnego, że gimnastycy mający tak napięty plan dnia czas wolny spędzają raczej w sposób bierny, głównie przed telewizorem czy komputerem. Tylko jeden chłopiec zajmuje się muzyką i jeden spędza wolny czas na powietrzu. Duża "obowiązkowa" aktywność fizyczna nie implikuje już tej spontanicznej aktywności charakterystycznej dla okresu szkolnego.
Codzienne treningi wpływają nie tylko na plan dnia gimnastyka, ale i jego rodziny. Okres wolny od zajęć szkolnych, czyli np. weekendy czy wakacje, nie jest jednak wolny od treningu, co w dużej mierze utrudnia wspólne planowanie wypoczynku przez rodzinę. Oprócz treningów zawodnicy w czasie ferii zimowych i letnich wyjeżdżają na obozy sportowe. Ten fakt również często determinuje wypoczynek reszty rodziny.
Młodzi gimnastycy to zwykle dzieci bardzo drobne, które mogłyby mieć problemy z wywalczeniem wysokiej pozycji wśród rówieśników, gdyby nie były sportowcami. Funkcjonowanie tych dzieci w grupie nie związanej z sekcją jest w dużej mierze naznaczone przez sport. Brak dostatecznej ilości czasu uniemożliwia często zawodnikom pełną integrację z kolegami. Chłopców tych cechuje zwykle wysoka samoocena, niestety mają również problemy z przeniesieniem pozytywnych cech, takich jak umiejętność koncentracji, wytrwałość, podporządkowanie się dyscyplinie na grunt codziennego życia; są tym po prostu przeciążeni.
Widać więc wyraźnie, iż sport wyczynowy w bardzo istotny sposób ingeruje w naturalną linię rozwoju dziecka. Nie można powiedzieć, aby było to działanie zdecydowanie korzystne czy niekorzystne. Pozytywnym jego efektem jest na pewno umacnianie w dziecku poczucia własnej wartości, choć z drugiej strony istnieje niebezpieczeństwo jej zawyżenia. Pożądany jest również wpływ gimnastyki na polepszenie zdolności koncentracji dziecka. Zdyscyplinowanie sportowców ułatwia trenerom pracę z nimi, ale także stanowi zagrożenie dla samodzielności zawodników. Najbardziej niepokojący wydaje się być jednak fakt znacznego ograniczenia zainteresowań sportowców. Należy bardzo uważać, aby przystosowanie dziecka do sportu nie stało się nieprzystosowaniem do życia poza salą gimnastyczną.
Małgorzata Lipowska
Instytut Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego
Źródło: http://www.eid.edu.pl/archiwum/1994,24/grudzien,34/sport_wyczynowy_w_rozwoju_dziecka,146.html